Kolczyki indiańce z drobnych koralików Toho lub Miyuki nieustannie cieszą się powodzeniem. I nic dziwnego, bo są naprawdę urocze i idealne na lato.

Dzisiaj proponujemy Wam wykonanie kolczyków indiańców na bazie ze stali szlachetnej. Użycie bazy sprawia, że kolczyki są lżejsze i bardziej ażurowe przy uchu. Ten tutorial na kolczyki indiańce przygotowała dla Was Justyna Głaz-Wiktorowicz. Przygotujcie potrzebne materiały i stwórzcie swoje idealne kolczyki na lato.

Materiały potrzebne do wykonania kolczyków:

  • Koraliki Toho Round 11/0 Higher-Metallic June Bug (TH0036)
  • Koraliki Toho Round 11/0 Opaque-Frosted Jet (TH0039)
  • Koraliki Toho Round 11/0 Transparent-Frosted Dark Sapphire (TH0484)
  • Koraliki Toho Round 11/0 Silver-Lined Ruby (TH0767)
  • Koraliki Toho Round 11/0 Permanent Finish – Galvanized Starlight (TH0859)
  • Fire Polish Copper Line-Crystal (CL00030) 3 mm (FR1238)
  • Łańcuszek, płaski owal ze stali chirurgicznej 2×2.5 mm (ST0635) 10 ogniwek (tj. ok. 2 cm)
  • Cyrkonia, dysk fasetowany z dziurką, kolor siam 4 mm (RR1005) 2 szt.
  • Baza geometryczna ze stali chirurgicznej, trójkąt zaokrąglony 20 mm, złota (ST2518B) 2 szt.
  • Bigle angielskie, okrągłe ze stali chirurgicznej, pozłacane, 12 mm, złote (ST0656) 2 szt.
  • Igła do koralików rozmiar 10 lub 12
  • Nić nylonowa w kolorze bazy (tu złota MT5011) w rozmiarze 0.2 mm-0,3 mm, najlepiej woskowana
  • Nożyczki, szczypce do cięcia ogniwek oraz szczypce płaskie (bocianki)

Wszystkie potrzebne materiały kupisz w sklepie Korallo (w nawiasach masz podane kody produktów).

To co, zaczynamy nasze kolczyki indiańce!

Część 1 – Krótki kolczyk

Krok 1. Kolczyki indiańce będziemy szyć w dwóch etapach – najpierw obszyjemy bazę, potem doszyjemy frędzelki. Na obszycie bazy koralikami potrzebujemy 150 cm nici, da nam to możliwość wykonania całego kolczyka bez dowiązywania nowej nici. Nawlekamy igłę na nić, którą następnie zawiązujemy na supełek w połowie bazy zostawiając około 10cm odcinek (Zdj. 1). Ogonek nie może być za krótki bo ciężko będzie nam go później schować w naszym kolczyku.

Krok 2. Zaczynamy obszywać bazę brickiem (brick stitch). Nawlekamy dwa złote koraliki (TH0859) i układamy nić jak na Zdj. 2. Supełek umiejscawiamy od zewnętrznej strony bazy, by „schował” się w koraliku nr 1. Igłą przechodzimy przez koralik nr 2 tak, by nić objęła bazę (Zdj. 3) i zaciągamy nitkę.

Krok 3. Nabieramy na nić 1 złoty koralik, ustawiamy go na górnej części bazy obok dwóch pierwszych, przechodzimy nicią pod bazą (Zdj. 4) i przechodzimy przez koralik od dołu (Zdj. 5) i zaciągamy nić.

Krok 4. Każdy bok bazy będzie miał po 10 koralików. Powtarzamy więc krok 3, aż przyszyjemy do  bazy 30 koralików. WAŻNE: zaczynaliśmy doszywanie koralików w środku boku trójkąta, więc do pierwszego boku doszywamy na początku do 6 koralików, drugi  bok 10, trzeci bok 10, po czym wracamy do pierwszego boku i doszywamy brakujące 4 koraliki (Rys. 1). Jest to istotne do prowadzenia wzoru (łatwiej dodamy trójkąt kończący kolczyk). Nasza praca powinna przebiegać jak na Rys. 1.

Krok 5. Po przyszyciu trzydziestego koralika, wchodzimy igłą od góry w koralik nr1 (Zdj. 7), oplatamy bazę i przechodzimy od dołu w ten sam koralik nr 1 (Zdj. 8), mocno zaciągając nitkę, Zakończyliśmy pracę nad pierwszym rzędem.

Krok 6. Zaczynamy rząd drugi, który jest już wykonany klasycznym brickiem i zamiast „oplatać” nicią bazę będziemy przechodzić pod górną nicią łączącą koraliki z rzędu pierwszego. Nawlekamy 2 czarne koraliki (TH0039) i przechodzimy igłą pod nicią między pierwszym a drugim koralikiem pierwszego rzędu (Zdj. 9). Wchodzimy w czarny koralik nr 2 od dołu i zaciągamy nić.

Krok 7. Nabieramy jeden czarny koralik i przechodzimy igłą pod tą samą nicią co poprzednio, czyli między 1 a 2 złotym koralikiem pierwszego rzędu (Rys. 1 i 2). Mamy więc dwa koraliki (Zdj. 10) zaczepione o jedną nitkę pierwszego rzędu – w ten sposób poszerzamy dalsze od bazy rzędy. Zabieg rozszerzania w drugim rzędzie pojawi się przy 8 i 9 koraliku, 14 i 15, 20 i 21, 24 i 25, 26 i 27 oraz 32 i 33. Dodajemy czwarty czarny koralik i przechodzimy pod kolejną nicią (między 2 a 3 złotym koralikiem pierwszego rzędu) i wchodzimy igłą ponownie przez ten koralik od dołu. Resztę sekwencji przyszywamy jak na Rys. 2, pamiętając o rozszerzeniach w wyżej wymienionych miejscach.

Krok 8. Po przyszyciu koralika nr 36 wbijamy igłę od góry w koralik nr1 (Zdj. 13) drugiego rzędu (analogicznie jak przy zakańczaniu rzędu pierwszego) przechodzimy pod koralikiem, oplatając nić i wychodzimy przez ten sam koralik (od dołu ku górze). Zaciągamy mocno nić.

Krok 9. Rząd 3 i 4 (Rys. 3 i 4) zaczynamy tak samo jak w kroku 6 i zakańczamy jak w kroku 8.

Krok 10. Zakończyliśmy obszywanie bazy i zaczynamy budowanie trójkąta, czyli rząd piąty (Zdj. 16). Zaczynamy ten rząd trochę inaczej, co widać na Rys. 5. Nabieramy czarny i złoty koralik i  przechodzimy igłą pod nitką po lewej stronie od miejsca, w którym wychodzi nić (a nie po prawej jak do tej pory). Przechodzimy od dołu przez złoty koralik (nr 2) i od góry przez czarny (nr 1) czyli zawracamy w prawo. Oplatamy nitkę łączącą koraliki i wychodzimy od dołu czarnego koralika, ku górze. Resztę rzędu przerabiamy wg wzoru w prawo (Zdj. 17).

Krok 11. Nabieramy złoty i czarny koralik i łapiemy nitkę po lewej stronie jak na Rys. 6. Przechodzimy od dołu igłą przez złoty koralik nr 1 i od góry przez czarny koralik nr 2, po czym przeprowadzamy igłę pod kolejną nitką rzędu poniżej. Resztę rzędu szyjemy normalnie wg  wzoru (Rys. 6) kierując się w lewo. Powtarzamy czynności analogicznie w kolejnych rzędach (Rys. 7 i Rys. 8) zmieniając strony dodawania koralików z lewej na prawą, z prawej na lewą itd. Ostatni, dziesiąty rząd ma 2 złote koraliki, które przyszywamy mocno zaciągając nitkę.

Krok 12. Po zakończeniu dziesiątego rzędu, nawlekamy 6 złotych koralików (Rys. 8) i tworzymy oczko dla bigla, który założymy w kroku 13 lub nawlekamy 3 koraliki, bigiel i 3 koraliki, wtedy pomijamy krok 13. Przyszywamy oczko dwa lub nawet trzy razy dookoła, w zależności od tego na ile pozwolą nam koraliki. Po ostatnim okrążeniu przeprowadzamy nitkę w dół prawym lub lewym bokiem trójkąta (zdj. 19) i na wysokości czwartego rzędu przechodzimy przez czarny koralik obok od dołu (Zdj. 20) oraz w kolejny od góry. Możemy przeszyć takim zygzakiem jeszcze kilka koralików dla pewności. Jak najbliżej pracy odcinamy nitkę, najlepiej zakończyć po przejściu przez złoty koralik, bo nawet jeśli delikatnie będzie wystawać nam z niego nitka, to nie będzie ona się rzucać w oczy. Jeśli jednak nitka widocznie wystaje lub bardzo nam przeszkadza, możemy ją delikatnie stopić zapalniczką, trzeba jednak uważać, by płomień był daleko od nitki, bo ma ją delikatnie stopić a nie spalić i zmienić kolor końcówki na czarny. Oczywiście zwracamy też uwagę na boczne nitki, które można przez przypadek przepalić i całą prace trzeba będzie zaczynać od nowa!

W podobny sposób wszywamy w robótkę pozostawiony na początku ogonek (Zdj. 21), którym możemy dla równowagi przeszyć drugi bok trójkąta.

Krok 13. Zakładamy bigiel w koralikowe oczko, rozchylając delikatnie metalowe kółeczko bokiem bocianków po czym na powrót je zamykamy (Zdj. 22).

Krok 14. Czas zamontować do naszego kolczyka cyrkonię. W zależności od tego, jaki mamy łańcuszek, otwieramy (Zdj. 23) lub przecinamy ogniwko i nakładamy na nie cyrkonię. Bardzo delikatnie, uważając na kruchą cyrkonię, zamykamy ogniwko, trzymając je samymi końcówkami bocianków i szczypiec. (Możemy też użyć kołeczka zaciskowego). Otwieramy piąte ogniwko licząc od cyrkonii, odkładamy resztę łańcuszka i zostawiamy odcinek pięciu oczek z cyrkonią. Otwarte ogniwko dość mocno rozchylamy i łapiemy bazę pośrodku pod trójkątem, a następnie zamykamy ogniwko (Zdj. 27). Krótki kolczyk jest już gotowy (Zdj. 28).

Część 2 – Długie frędzle

Krok 15. Zabieramy się za frędzle, przecież kolczyki indiańce nie mogą ich nie mieć. Nie lubię dosztukowywać nici, dlatego od razu mierzę i ucinam dokładną ilość, która będzie potrzebna. Moje kolczyki będą miały 14 frędzelków, a najdłuższa sekwencja mierzy około 12cm, wiem zatem, że potrzebuję 14 frędzli x 12 cm x 2 (nić przechodzi 2 razy). Daje nam to 336 cm, ucinam więc około 360 – 370 cm, by mieć zapas nici do schowania. Niemal 4m nici to spory kłopot przy pracy, dlatego robię supełek na środku (Zdj. 29). Supeł ten będzie blokował się w koraliku, dzięki czemu będę mogła odpowiednio zaciągnąć nić na tyle, by zwis układał się ładnie i lejąco. Po zawiązaniu pętelki przechodzimy przez środkowy koralik –  prawy lub lewy (Zdj. 30) u dołu naszego kolczyka, nić zatrzyma się w połowie długości, dzięki czemu będzie mniej się plątać, a my po zakończeniu strony bez problemu będziemy mogli dokończyć resztę drugą częścią nici.

Krok 16. Nawlekamy koraliki wg sekwencji i klucza:

C1 – Czarny; C2 – Czerwony; N – Niebieski; M – Metalicznie zielony; Z – Złoty; FP – FirePolish

1 od środka: 3xC1 1xZ 14xC1 (to jedyna zmienna w naszych frędzlach) 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

2: 3xC1 1xZ 13xC1 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

3: 3xC1 1xZ 12xC1 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

4: 3xC1 1xZ 11xC1 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

5: 3xC1 1xZ 10xC1 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

6: 3xC1 1xZ 9xC1 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

7: 3xC1 1xZ 8xC1 1xN 1xC1 12xN 1xC1 1xC2 1xC1 1xZ 1xC1 1xN 1xC1 12xM 1xC2 1xM 10xC2 1xZ 1xC2 5xZ 1xFP 1xZ

Sekwencja ta zaczyna się od środka i idzie ku górze wzdłuż boku kolczyka, tak samo z prawej jak i z lewej strony.

Krok 17. Po nawleczeniu koralików zawracamy nicią przez wszystkie koraliki poza ostatnim na frędzlu złotym koralikiem, który jest naszym stoperem (Zdj. 32). Zawracając igłą trzeba uważać, by nie przebić nici, która się już tam znajduje, uchroni nas to przed problemem przy zaciąganiu i złym układaniu się koralików.

Krok 18. Po ponownym przejściu przez sekwencję (powrót z dołu do góry) przechodzimy przez ten sam koralik, z którego wychodzi nić (Zdj. 34), i od wewnętrznej strony robótki wchodzimy w kolejny koralik obok (Zdj. 35).

Krok 19. Robiąc kolczyki indiańce musimy uważać na odpowiednie prowadzenie nici, nie możemy zaciągnąć za mocno, bo cały zwis będzie sztywny i pogięty (Zdj. 36). Nie możemy też zostawiać za dużo luzu bo powstanie nieestetyczna luka między bazą kolczyka a frędzelkami (Zdj. 37). Ja przytrzymuję ostatni koralik (stoper) i zaciągam nić aż poczuję opór, po czym sprawdzam jak układają się koraliki. W przypadku zbyt dużego luzu zaciągam mocniej, a przy zbyt napiętej nici ciągnę lekko za stoper. Frędzelek ma delikatnie dotykać koralika z bazy i swobodnie zwisać.

Krok 20. Nawlekamy kolejne sekwencje, kontrolując napięcie nici wszystkich wcześniej nawleczonych frędzli, aż dojdziemy do siódmego. Po zakończeniu jednej strony możemy schować i zabezpieczyć nić przechodząc przez kilka koralików zygzakiem, góra-dół i obciąć nitkę tak, jak robiliśmy to już w wcześniej. Nawlekamy igłę na drugą połowę nici i powtarzamy kroki od 16 do 20. Zrobiliśmy długi kolczyk w stylu indiańskim, by zrobić drugi – powtarzamy cały tutorial jeszcze raz, albo tylko pierwszą część na kolczyk krótki.

I kolczyki indiańce na bazie ze stali szlachetnej są gotowe!

Poniżej możecie zobaczyć różne wersje tych kolczyków – asymetryczne lub z mega długimi frędzelkami.

Jestem bardzo ciekawa, jak wam one wyjdą. Wolicie kolczyki długie czy jednak krótkie? A może w wersji asymetrycznej?


Autorką tutorialu i zdjęć jest Justyna Głaz-Wiktorowicz, która o sobie pisze tak: „nazywam się Justyna, ale w sieci znana jestem jako Risu! Tworzeniem zajmuję się od kiedy pamiętam: plastelina, kredki, wycinanki, od dziecka była ze mnie artystyczna dusza. Koraliki zachwyciły mnie, gdy dostałam prostą koralikową bransoletkę w kwiatki w wieku chyba 9 lat, wtedy też zapłonęła we mnie ciekawość i chęć zrobienia takiej samodzielnie. Z powodu braku internetu (mało kto o czymś takim słyszał) i innych źródeł, z których mogłabym pozyskać tajemną wiedzę koralikowania byłam skazana na własne eksperymenty. Tak zaczęła się miłość, która trwa do dziś i którą chętnie się dzielę z innymi na moim instagramowym koncie Risujueri.


Jeżeli postanowisz zrobić własną wersję kolczyków indiańców na bazie ze stali szlachetnej, koniecznie daj nam znać drogą mailową lub oznaczając nas na Instagramie lub Facebooku. Będzie nam też miło, jeśli zostawisz komentarz pod tym wpisem.