Jak zrobić kolczyki chainmaille krok po kroku? W dzisiejszym tutorialu Agata Szybalska pokaże jak wykonać smukłe kolczyki chainmaille wykorzystując splot o nazwie Persephone.

kolczyki chainmaille

POTRZEBNE MATERIAŁY:

  • kółeczka zaciskowe ze stali szlachetnej 5×0,8mm – 18 szt.
  • bigle ze stali szlachetnej
  • szpilki ze stali szlachetnej – 4 szt.
  • masa perłowa koniczynka marokańska 12mm – 2 szt.
  • masa perłowa łezka – 2 szt.
  • szczypce płaskie, okrągłe i tnące

Do wykonania kolczyków potrzebować będziemy pary bigli, koralików z masy perłowej w kształcie koniczynki marokańskiej i kropli – po 2 sztuki, szpilek jubilerskich i dwóch elementów chainmaille Persephone.

Zakładam, że wiecie jak zamontować koraliki na szpilkach, więc skupię się na wykonaniu splotu z ogniwek. Jeśli jednak nie wiecie, to dokładna instrukcja jest we wpisie Jak używać szczypiec? Przygotujcie więc sobie odpowiednie narzędzia (o tym jak powinny one wyglądać pisałam w poprzednim artykule (Chainmaille krok po kroku) i ogniwka o współczynniku AR ok. 4,5. O współczynniku AR również przeczytanie we wspomnianym artykule. Będą tu pasować ogniwka stalowe w rozmiarze 5×0,8 mm. Jednak używając gotowych ogniwek warto sprawdzić czy naprawdę mają one taki wymiar, jak deklaruje producent, bo w naszym przypadku może być istotna nawet różnica rzędu setnych milimetra w grubości ogniwka. Te, których użyłam w tym tutorialu mają w rzeczywistości grubość 0,85 mm. Da się z nich ten splot wykonać, ale jest bardzo ciasno. Więc jeśli nie macie zbyt dużej wprawy w tej technice, to na początek skorzystajcie z tych ogniwek [ST0646], które mają niby ten sam rozmiar, ale są odrobinę cieńsze i łatwiej będzie z nich Persephonę wykonać.

Kolczyki chainmaille – krok po kroku

Krok 1. Przed rozpoczęciem pracy warto przygotować sobie wszystkie potrzebne ogniwka. Nie jest ich dużo, bo na 1 element będziecie potrzebować ich tylko 9: 3 zamknięte i 6 otwartych, w tym jedno trochę szerzej od pozostałych [fot.3].

fot. 3

Krok 2. Trzy zamknięte ogniwka połączcie czwartym [fot. 4] i analogicznie piątym.

fot. 4

Krok 3. Ułóżcie je w taki sposób, aby powstał łańcuszek: 1-2-2 kółeczka [fot. 5]. Teraz musicie dwa brzegowe (to te na końcu) ogniwka odwinąć, jak do bizantyjki (bizantyjka to jeden z podstawowych wzorów chainmaille). To te oznaczone na zdjęciach kolorami zielonym i niebieskim, a strzałki wskazują kierunek [fot. 6].

Krok 4. A następnie przełóżcie kolejne ogniwko w miejscu, które wskazuje szpilka [fot 07].

fot. 7

Brzmi prosto, jednak dla niewprawnych dłoni może okazać się to bardzo trudne do wykonania. Dlatego zdradzę Wam pewien trik, który powinien ułatwić sprawę. Przez pojedyncze brzegowe ogniwko przełóżcie coś, co je obciąży – może to być spinacz biurowy, wsuwka do włosów lub choćby kawałek drucika. Na zdjęciu jest to czerwony spinacz [fot 08].

fot. 8

Teraz już to ogniwko nie powinno podchodzić do góry i bez problemu wykonacie punkt 4 [fot 09] i 5 [fot 10].

Na tym etapie splot jest bardzo luźny i na pewno nie będzie się trzymał w takiej formie jak na powyższym zdjęciu, tylko będzie się kładł na bok i przybierze taki kształt jak na zdjęciu [fot 11]. Na czerwono oznaczone jest ogniwko właśnie dodawane, a  na niebiesko i zielono te same co w punkcie 4 i 5.

chainmaille kółka
fot. 11

W tym miejscu możecie napotkać kolejną trudność. Jak już wspomniałam, splot jest bardzo luźny i jeśli wypuścicie go z palców, aby zamknąć ostatnio dodane ogniwko, to boczne ogniwka opadną na dół. Na szczęście łatwo możecie to naprawić. Na kolejnych fotografiach pokazuję, jak przywrócić element do właściwej formy. Niesforne ogniwka oznaczone są kolorem niebieskim, szpilka przechodzi przez to ostatnio dodane [fot 12, 13 i 14]. Jeśli jednak założyliście wcześniej spinacz lub inny obciążnik, to powinno wystarczyć delikatne pociągnięcie za niego i ogniwka same wrócą na swoje miejsce [fot 15].

fot. 15

Kiedy już uzyskacie tę właściwą formę [fot 16], musicie pilnować aby się ponownie nie rozsypała, dopóki nie założycie kolejnego ogniwka, najlepiej trzymać ją cały czas w palcach.

fot. 16

Krok 5. Jednak zanim pokażę Wam kolejny krok muszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Otóż w tym momencie musicie zdecydować czy chcecie robić splot prawy czy lewy. W zależności od tego w którą stronę przechylicie go otrzymacie odbicia lustrzane splotu [fot 17].

fot. 17

Czy to ma znaczenie? I tak i nie. Splot w obu kierunkach uda się zrobić, stopień trudności będzie podobny i wygląd też będzie podobny, ale nie identyczny. Jeśli macie zamiar zrobić kolczyki, to wypadałoby, żeby były one swoimi lustrzanymi odbiciami – czyli jeden element prawy, a drugi lewy. Z kolei w bransoletce lepiej będzie wyglądać, gdy wszystkie elementy będą w tę samą stronę. Jeśli zrobicie inaczej, to pewnie wiele osób nawet nie zauważy różnicy, ale dla perfekcjonisty będzie to prawdziwy koszmar. Ale wróćmy do splotu.

  • Teraz musicie przełożyć kolejne ogniwko przez środek splotu, aby go ustabilizować. Jeśli przyjrzycie się elementowi ułożonemu na płasko, to z łatwością wypatrzycie miejsca, przez które należy je przełożyć, tworzą się tam wyraźne dziurki. Na zdjęciu oznaczyłam je na czerwono [fot 18] .
fot. 18
  • To chyba najtrudniejszy moment. Każdy musi sobie wypracować sposób, który najbardziej mu odpowiada. Ja pokażę Wam mój. Teraz przyda się to ogniwko, które jest szerzej otwarte. Na początek przełóżcie je od spodu przez dolną „dziurkę”. Ogniwko to oznaczyłam kolorem niebieskim, a czerwona strzałka pokazuje kierunek, w jakim należało je włożyć [fot 19].
fot. 19
  • Następnie obracajcie ogniwko w kierunku oznaczonym strzałką celując jednocześnie w górną „dziurkę” [fot 20].
fot. 20
  • Z drugiej strony splotu końce ogniwka powinny się spotkać [fot 21].
fot. 21
  • Po zamknięciu będzie to wyglądało tak [fot 22]. Świeżo włożone ogniwko oznaczone jest kolorem niebieskim.
fot. 22

I jeszcze porównanie odbić lustrzanych splotu na tym etapie [fot 23].

ścieg chainmaille
fot. 23

Krok 6. Dodajemy ostatnie kółeczka.

Teraz już splot jest stabilny, nic się nie rozsypuje i w takiej postaci mógłby już być nawet wykorzystany w biżuterii. Jednak my działamy dalej.

  • Pozostały Wam jeszcze dwa ogniwka. Kolejne musicie zaczepić w miejscu, które wskazuje szpilka. Na czerwono zaznaczyłam ostatnio dodane ogniwko, pod którym musicie je przeprowadzić, a na zielono i niebiesko te, pomiędzy którymi musi się ono zmieścić [fot 24].
fot. 24
  • A tak to będzie wyglądało z boku, czyli to, zobaczycie trzymając element w palcach [fot 25].
fot. 25
  • Po przełożeniu i zamknięciu ogniwka otrzymacie coś takiego [fot 26]. Ostatnio dodane ogniwko oznaczone jest na niebiesko.
fot. 26
  • Ostatnie ogniwko umieszczacie w splocie dokładnie tak samo, tylko z drugiej strony [fot 27].
fot. 27

I w taki oto sposób, zupełnie niepostrzeżenie dobrnęliście do końca i macie gotowy pierwszy element Persephone. Drugi zrobicie już bez problemu i możecie zamontować go w kolczykach [fot 28].

kolczyki chainmaille
fot. 28

Jeszcze tylko porównanie prawej i lewej wersji [fot 29].

fot. 29

Gotowe kolczyki chainmaille wzorem Persefona

A oto inne przykłady kolczyków z zastosowaniem tego splotu. Różnią się jedynie dodatkami, a jakże różny mają charakter [fot 30, 31,32,33 i 34].

I jeszcze dwie wersje kolczyków z pojedynczą kulką ametystu oraz z perłami Swarovskiego w obłędnym opalizującym kolorze Iridescent Light Blue.

Biżuteria chainmaille

Oczywiście Persephonę możecie zastosować nie tylko w kolczykach chainmaille. Do ostatnich kolczyków z kianitami zrobiłam jeszcze wisiorek [fot 37] i bransoletkę [fot 38]. Zwróćcie uwagę, że w bransoletce wszystkie elementy skierowane są w tę samą stronę [fot39].

Możecie też zrobić bransoletkę bez udziału kamieni. Wówczas ogniwka dodawane jako ostatnie w 16 i 17 kroku będą wspólne dla sąsiadujących ze sobą elementów [fot 40].

kolczyki chainmaille
fot. 40 Bransoletka chainmaille

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zaglądaj do nas częściej! Możesz nas obserwować na Instagramie lub Facebooku. Będzie nam miło, jeśli zostawisz komentarz pod tym wpisem i pochwalisz się swoimi kolczykami chainmaille Persefona.