Chcesz  być modna jesienią? Zrób z nami pierścień z kaboszonem! Pomoże Ci w tym tutorial krok po kroku.

Wśród wiodących trendów biżuteryjnych na 2019 rok  znalazły się też duże i oryginalne pierścienie, zwane Pierścieniami Mocy 🙂 Muszę przyznać, że ten trend jest bardzo ciekawy i może warto pomyśleć nad nową ozdobą dłoni… Szukając inspiracji do wpisu o trendach na jesień znalazłam zachwycające pierścienie Beaty, która tworzy jako Antybrylanty, głównie właśnie pierścienie. I dzisiaj właśnie możecie zobaczyć tutorial jak samodzielnie wykonać duży pierścień.

Aby zrobić pierścień z kaboszonem nie musisz mieć całego mnóstwa produktów. Wystarczy kilka kolorów koralików, dowolny kaboszon szklany lub z kamienia i oczywiście baza pierścionka. Technika wykonania też nie jest zbyt wymagająca, więc nawet osoba początkująca w hafcie koralikowym z pewnością sobie poradzi :)

pierścień z kaboszonem

Do wykonania pierścionka z kaboszonem potrzebujesz:

  • Szklany kaboszon z grafiką. Ja wybrałam dla Was niebieską mandalę o średnicy 30 mm (KS 2153)
  • Koraliki TOHO Round 11 w 2 kolorach: granatowym (TH 0042) i niebieskim (TH 0758)
  • Koraliki TOHO Round 15 w 3 kolorach: niebieskim (TH 0203), srebrnym (TH 1268) i białym (TH 0999)
  • Metalowa baza do pierścionka z płaskim, szerokim talerzykiem średnicy 16 mm (PM 1085)
  • Igła do koralików John James rozmiar 12 (NA0008)
  • Nici w kolorze niebieskim FGB (MT5007)
  • Klej Hasulith (NA0114) oraz klej cyjanoakrylowy w żelu (NA0044) (ważne!), aby nie rozlewał się po materiale
  • Eko skórka w kolorze niebieskim (BT4002)
  • Sztywny filc na podkładkę pod kaboszon, o wymiarach 5 na 5 cm (np. BT2016)
  • Nożyczki z cienkimi końcami (NA0089, NA0020)

To co, zaczynamy!

pierścień z kaboszonem
Kupuję potrzebne materiały>>

Pierścień z kaboszonem – Krok 1.

pierścień z kaboszonem

Pracę rozpoczynamy od przyklejenia szklanego kaboszonu do filcowej podkładki. Trzeba nieco odczekać, żeby klej związał, więc robię to zawsze nieco wcześniej, na przykład wieczorem dnia poprzedniego. Kolejnym krokiem jest obszycie kaboszonu koralikami TOHO 11 w kolorze niebieskim. Na igłę nawlekamy nitkę długości 100-110 cm. Obszywamy kaboszon parzystą liczbą koralików. Zaczynamy od dwóch. Przeszywamy je dwukrotnie.

pierścień z kaboszonem

Następnie dodajemy kolejne dwa i cofamy się o trzy koraliki, czyli zahaczamy o ostatni koralik poprzedniego dodania.

pierścień z kaboszonem

Takim sposobem obszywamy cały kaboszon, czyli dodać dwa, przeszyć trzy.

pierścień z kaboszonem

Ostatnim krokiem w obszyciu kaboszonu jest dodanie ostatniej pary i przejście przez trzy ostatnie oraz pierwszy. Wychodzimy nitką na „piętro”.

UWAGA! Bardzo ważne jest, aby oprócz parzystej liczby koralików, była to liczba podzielna przez cztery. Wtedy wyjdzie nam naprzemienne dodawanie kolorów. Mała podpowiedź z mojej strony. Nabieram koraliki na nitkę przed obszyciem i otaczam nimi kaboszon. Jeśli nie wychodzi liczba podzielna przez cztery, wtedy dobieram koraliki rozmiarami (oczywiście w obrębie naszych niebieskich TOHO 11), wybieram albo szersze, albo węższe. Zawsze się udaje.

Krok 2.

pierścień z kaboszonem

Kolejnym krokiem jest tworzenie piętra ściegiem peyote, czyli dodawanie koralików, co drugi. W naszym projekcie dodajemy naprzemiennie raz niebieski, raz granatowy koralik (oczywiście w rozmiarze 11).

pierścień z kaboszonem

Tak przeszywamy całe piętro, pamiętając, że kończymy przechodząc przez koralik ostatni i pierwszy dodany jednocześnie.

pierścień z kaboszonem

Ostatnim etapem pracy na koralikach rozmiaru TOHO 11 jest obszycie kolejnego piętra (ściegiem peyote) jednolitym kolorem niebieskim. Pamiętamy, aby zamykać okrąg przechodząc przez koralik ostatni na dole i pierwszy dodawany.

UWAGA!  Moja podpowiedź. W ostatnim okrążeniu  koralikami rozmiaru 11 staramy się dobierać koraliki jak najszczuplejsze. Nadal jest to rozmiar 11, ale zauważyć można drobne różnice w szerokości. Zatem wybieramy te węższe. Będzie potem bardziej płynne przejście do koralików rozmiaru 15.

Krok 3.

pierścień z kaboszonem

Teraz rozpoczynamy pracę na koralikach TOHO 15. Zmniejszamy rozmiar koralików, aby zabudować mocniej brzegi kaboszonu. To pozwala utrzymać kaboszon w miejscu i chroni przed jego wypadnięciem. Dodajemy zatem w kolejny okrążeniu niebieskie TOHO 15.

pierścień z kaboszonem

Postępujemy dokładnie jak w poprzednich etapach i zamykamy okrąg przechodząc przez ostatni z dołu i pierwszy dodawany. Na pewno zauważacie, że okrąg jest nieco mniejszy i zaczyna nam się pięknie układać.

pierścień z kaboszonem

Teraz przechodzimy do kolejnego okrążenia, tym razem używamy w pracy koralików koloru srebrnego. Dodajemy je tak jak w poprzednim rzędzie.

pierścień z kaboszonem

Zamykamy okrąg przechodząc przez ostatni i pierwszy koralik jednocześnie.

Krok 4.

pierścień z kaboszonem

Przed nami ostatnie okrążenie. Tym razem dodajemy koraliki naprzemiennie stosując kolory srebrny i biały.

pierścień z kaboszonem

Szyjąc ściegiem peyote zamykamy okrąg przechodząc znowu przez ostatni i pierwszy koralik.

pierścień z kaboszonem

Aby wzmocnić pracę proponuję przejść to okrążenie drugi raz samą nicią. Kaboszon mamy obszyty, pozostaje zatem przejść na spód pracy. Tu przechodzimy przez dowolne koraliki, jak na zdjęciach.

pierścień z kaboszonem

Krok 5.

pierścień z kaboszonem

Kolejnym krokiem jest obszycie naszego kaboszonu rzędem koralików TOHO 15 w kolorze niebieskim. Postępujemy dokładnie w taki sam sposób, jak na początku naszej pracy. Dodajemy po dwa koraliki.

pierścień z kaboszonem

Dodajemy dwa, przeszywamy trzy. Postępujemy tak aż do końca okrążenia, pilnując parzystej liczby koralików.

pierścień z kaboszonem
pierścień z kaboszonem

Na zakończenie przechodzimy nitką raz jeszcze przez cały okrąg przyszytych koralików. To go wzmocni i pomoże później w lepszym układaniu się koralików.

UWAGA! Nie przejmujcie się, że koraliki układają się krzywo. Wszystko wyprostuje się podczas ostatecznego wykańczania pracy. Po drugie, nie odcinamy nitki, ale zostawiamy ją u góry pracy w dowolnym miejscu między kaboszonem a doszytym rzędem koralików. Jeśli okaże się, że nitki jest mało, to teraz jest dobry moment na nowy kawałek. Lepiej mieć jeden na ostateczne obszycie, niż sztukować podczas pracy. Metr powinien wystarczyć.

Krok 6.

pierścień z kaboszonem

Kaboszon obszyty. Czas na odcięcie zbędnego filcu. Robimy to ostrożnie, aby nie przeciąć nitek od spodu, ani tej pozostawionej do dalszej pracy. Teraz odrysowujemy kształt kaboszonu na lewej stronie eko skórki i wycinamy koło.

pierścień z kaboszonem

Następnie z lewej strony skórki odrysowujemy kształt talerzyka bazy pierścionkowej i zaznaczamy na niej dwa odcinki, które trzeba będzie naciąć.

pierścień z kaboszonem

Po nacięciu przekładamy bazę tak, aby znalazła się talerzykiem na lewej stronie skórki,

pierścień z kaboszonem

Teraz już tylko pozostaje nam zamocować bazę umieszczoną w skórce do naszego kaboszonu. Do tego celu używam kleju cyjanoakrylowego, ale w żelu. Nakładamy go na talerzyk i niewielki obszar skórki. Brzeg musi być wolny od kleju.

UWAGA! Klej cyjanoakrylowy w żelu bardzo szybko wiąże i nie spływa. Inne w postaci płynnej często mogą zniszczyć pracę. W momencie spłynięcia na brzeg skórki, nasze igły nie zdołają jej przebić.

Krok 7.

Przed nami ostatni etap aby wykonać pierścień z kaboszonem. Przyszycie skórki do obszytego kaboszonu. W tym celu korzystamy z koralików TOHO 15 w kolorach srebrnym i białym. Będziemy doszywać je naprzemiennie, aby kompozycyjnie zamknąć całość.

UWAGA! Nie obszywamy tzw. murkiem. Nasz ścieg jest typowo wykończeniowy i nadaje pracy elegancji.

pierścień z kaboszonem

Pierwszym krokiem jest przejście nitką na spód naszego pierścienia.

pierścień z kaboszonem

Następnie nabieramy koralik i wbijamy się od spodu między kaboszon a rząd doszytych koralików.

pierścień z kaboszonem

Wychodzimy górą i przechodzimy igłą od tylnej strony dodanego koralika.

pierścień z kaboszonem

Nabieramy kolejny koralik, tym razem drugi kolor, i powtarzamy kroki. Wbijamy się od spodu, wychodzimy górą i przechodzimy przez dodany koralik wbijając igłę z tyłu koralika. Pamiętajmy o właściwym naprężeniu nici i  w miarę równym wbijaniu igły od spodu. Ważne też jest, aby każde kolejne wbicie wypadało między koralikami otaczającymi kaboszon.

Krok 8.

pierścień z kaboszonem

Pilnujemy, by obszywanie kaboszonu było precyzyjne. Kolejną ważną kwestią jest pilnowanie, aby nie skręcała nam się nitka od spodu, bo to zniekształci nam wykończenie.

pierścień z kaboszonem
pierścień z kaboszonem

Jeśli będziemy postępować zgodnie z instrukcją i precyzyjnie wbijać się między koraliki otaczające kaboszon, wykończenie pracy będzie idealne. Zaobserwujecie, że okrąg doszytych koralików się  wyprostował, a dodawane naprzemiennie koraliki układają się niezwykle równo. Przy dodaniu ostatniego koralika wbijamy się tak jak przy każdym poprzednim z tyłu, ale tym razem wchodzimy w pierwszy dodany i przechodzimy nitką przez cały okrąg jeszcze raz.

pierścień z kaboszonem

Uwaga! Jako, że dodawane przy wykończeniu koraliki tworzą większy okrąg, niż ten niebieski otaczający kaboszon, tym razem wybieramy spośród naszych koralików rozmiaru 15 te szersze. Wtedy wszystko pięknie się ułoży.

Gotowy pierścień z kaboszonem

pierścień z kaboszonem

Jeżeli postanowisz zrobić własną wersję tego elektryzującego błękitem pierścienia z kaboszonem, koniecznie daj nam znać drogą mailową lub oznaczając nas na Instagramie lub Facebooku.

Tutorial na pierścień z kaboszonem przygotowała Beata Zielińska-Szymańska. Tak pisze o sobie: „Jestem żoną i mamą dorosłej trójcy (25, 22 i 19 lat). Od 27 lat pracuję z pasją jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej. Aktywność twórcza towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa. Odkąd pamiętam rysowałam, wycinałam, lepiłam. Jako nastolatka żyjąca w czasach komuny i wiecznie pustych półek przerabiałam swoje ubrania, dziergałam na drutach. Praca w szkole przyczyniła się mocno do poszerzania zainteresowań twórczych, nie tylko ze względu na dzieci, ale również, a może przede wszystkim, dla rozładowania napięcia emocjonalnego (tak, tak, nauczyciel wbrew obiegowej opinii również przeżywa stresy szkolne). I tak narodziła się pasja do tworzenia biżuterii. Dodatkowym atutem tejże jest posiadanie niepowtarzalnych dodatków oraz możliwość wykonania oryginalnych prezentów dla bliskich osób. Lubię robić oraz nosić to, co wyjdzie spod moich rąk. Kocham okazałe kolczyki, naszyjniki i pierścienie. Uwielbiam całą gamę kolorów i nie boję się barwnie ubierać. Parę razy brałam udział w konkursach biżuteryjnych (z niemałym powodzeniem). Ostatnio pokochałam też dzierganie na szydełku. Jeśli chcecie obejrzeć moje prace zapraszam na moją hobbystyczną stronkę https://www.facebook.com/antybrylanty/„.